Forum FrancuskiRap.com Strona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy  Statystyki Rejestracja  Zaloguj  Kontakt  Chat

Poprzedni temat :: Następny temat
pogadanki, wolne rozmowy
Autor Wiadomość
Dimitroff 
Le Professeur


Słucham francuskiego rapu od: roku 2004 (?)
Wiek: 21
Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 799
Otrzymał 143 piw(a)
Skąd: Warszawa (Alcatraz)
Wysłany: 2009-08-27, 20:46   

Coś Ty, jakich znów subkultur. To jest kultura masowa. Subkultury to mogły być kiedyś, gdy to było zamknięte, elitarne. Gitowcy, metalowcy... Potem, w latach 90 hiphopowcy... Ale teraz to wszystko jest podawane na tacy, nie musisz się starać, żeby posłuchać jakiejś muzyki, wystarczą 2 kliknięcia, wystarczy wyjść do supermarketu i kupić czarną farbę do włosów i jakieś kosmetyki i już jesteś emo. Metamorfoza w jeden dzień, kiedyś nie było tak łatwo. I to wszystko lansowane przez telewizje i portale internetowe. To jest popkultura, nie subkultura.

Tak samo jak w internecie - nie chcesz, nie czytasz - tak samo w autobusie - nie chcesz, nie słuchasz, przesiadasz się na drugi koniec...

Globalizacja? Mało ma z tym wspólnego. To raczej skutek niż przyczyna. A skutek tego samego czym jest wysyp pseudo subkultur - media. I ludzka natura, ludzka żądza podglądania i kopiowania, poczucia się "fajnym", "oryginalnym", zauważonym.

Lepiej o dzieciakach myśleć już teraz, niż gdy będzie za późno. :P
_________________
Le Savoir Est Une Arme!

I don't give orders, I make suggestions
Then walk away! I've learned my lessons

J'preferes mourir libre
Seul dans combat que j'livre
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
mnkone
miszczu 
Cheers... for death


Słucham francuskiego rapu od: nie
Wiek: 20
Dołączył: 24 Sie 2006
Posty: 560
Otrzymał 98 piw(a)
Skąd: tak
Wysłany: 2009-08-27, 21:13   

Dimitroff napisał/a
Coś Ty, jakich znów subkultur. To jest kultura masowa.

Oke, oke, ale myślisz, że oni uważają się za masówkę? Nie zagłębiam się w to, nie wnikam w struktury, ale popularnie mówi się subkultury i takiego zwrotu też użyłem ;)

Jadąc konserwą w szczycie ciężko iść na drugi koniec :)
Z przedostatnim akapitem się w pełni zgadzam.

O dzieciach nie myślę, bo jestem za młody na ojcowanie. Nie pracuję, uczę się, co temu dziecku dam? Ludziom się wydaje, że dzieci to fajna rzecz, można się pochwalić przed znajomymi czego to już ich pociecha nie potrafi... A cały ten cyrk z wychowaniem nie ma nic wspólnego. Ja nie myślę przedmiotowo i egoistycznie, jaki byłbym czadowy jakbym się przechadzał po błoniach polibudy z wózkiem ;) Dlatego, spokojnie, mam czas ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Dimitroff 
Le Professeur


Słucham francuskiego rapu od: roku 2004 (?)
Wiek: 21
Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 799
Otrzymał 143 piw(a)
Skąd: Warszawa (Alcatraz)
Wysłany: 2009-08-27, 21:37   

Heh, nie ważne jak na siebie mówią. Ważny fakt - to już nie jest to co kiedyś, to już nie jest coś wyjątkowego i odmiennego. Trzeba uważać na zmiany świata i nie używać starych pojęć, które nie oddają obecnych czasów, a i szkodzą wizerunkowi starych subkultur, które naprawdę miały coś do powiedzenia innego niż mainstream.

Łał, są u was tacy, co dla szpanu się przechadzają? :P

Co temu dziecku dasz? Miłość! To jest najważniejsze.
Nie mówię, żebyś już dzieci robił, tylko mówię, że warto o nich pomyśleć. O tym co chciałbyś swojemu dziecku przekazać, czego nauczyć, co pokazać, przed czym uchronić. Przez to, że ludzie nad tym się nie zastanawiają, mamy taką młodzież jaką mamy - pozostawioną samym sobie (inna sprawa to odciąganie matek od dzieci do pracy), a raczej na pastwę mediów. I żaden cyrk, tylko sens życia - wychować potomka na lepszego od siebie człowieka.
_________________
Le Savoir Est Une Arme!

I don't give orders, I make suggestions
Then walk away! I've learned my lessons

J'preferes mourir libre
Seul dans combat que j'livre
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
miszczu 
Cheers... for death


Słucham francuskiego rapu od: nie
Wiek: 20
Dołączył: 24 Sie 2006
Posty: 560
Otrzymał 98 piw(a)
Skąd: tak
Wysłany: 2009-08-27, 21:49   

Źle mnie zrozumiałeś ;)
Nie twierdzę, że wychowanie to cyrk. Uważam, że "popisywanie się" swoim maleństwem jest głupie.
Poza tym, miłością dziecka nie wykarmisz, miłością nie dasz mu godnego życia. Kasa jest tu potrzebna. Dzisiaj bez pieniędzy ciężko... niestety.
Dimitroff napisał/a
Nie mówię, żebyś już dzieci robił, tylko mówię, że warto o nich pomyśleć.

Spoko, wiem o co cho ;) Lubię dzieci, jakkolwiek to głupio zabrzmi, ale na własne uważam, że mi za wczesno.
Ale się dyskusja rozwinęła :) Mi się podoba
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Orzech 


Słucham francuskiego rapu od: początku do końca
Wiek: 20
Dołączył: 24 Sie 2006
Posty: 871
Otrzymał 75 piw(a)
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2009-08-28, 00:12   

Nie przeczytallem wszystkicgh wypowiedzi tylko relacje z autobka :) i powiem tyle - noscie ze sobą odtwarzacze mp3 :) ja bym ochujał gdybym ich nie miał a tak to muza na całą rure i jade dalej rozmyslajac o tym co bede robic :D a tych wszystkich emo i wszystkich odmian nie rozumiem i nie mam z nimi stycznosci i nei chce miec :D aczkolwiek czasem trafiaja sie dobre dupeczki w stylu emo :) hehe
_________________
J't'explique c'que j'kiffe, c'est de fumer des spliffs
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
kocz 
jeden z wielu


Słucham francuskiego rapu od: 7 rano
Dołączył: 24 Sie 2006
Posty: 616
Otrzymał 126 piw(a)
Skąd: ta ponura mina?
Wysłany: 2009-09-01, 12:57   

miszczu, nieprzejmuj się tymi emu (?) niech się ich rodzice martwią. Za to rzucę slogan: młodość musi się wyszaleć :) Też się szalało -> szerokie spodnie, łysa głowa.
Przy tym, co to szkodzi.
W sumie my też jacyś nie normali, żyją w Polsce a francuskiego rapu słuchają. A czy rozumieją coś z tego ? Czy choć raz we francy byli ? My też jakąś "subkulturę" tworzymy. Człowiek to zwierze stadne. Chce do grupy należeć i z nią się utożsamiać (w tym miejscu pragnę wszystich zachęcić do rejestrowania się i czynnego udzielania w życiu forum: www.francuskirap.com ). Tym bardzie młode łepki. Mają swoje małe problemy z gumkami.

Orzech, dobrze prawi. Alleluja i do przodu. Ja za to nie lubię w komunikacji miejskiej audio słuchać. Ostatnio poszerzam swój kunszt aktorski i udaję, że śpię, albo widoki podziwiam. Z drugiej strony, takie odizolowanie w np. autobusie, wg mnie źle wpływa na ogólno pojęte więzy społeczne. Czasem można z kimś konkretnie porozmawiać, zagaić albo się pośmiać. A i podróż umili :D

Dimitroff, miszczu, co do dzieciów to też nie posiadam, ale trzeba przyznać, że jest to kosztowny dodatek, który wymaga poświęcenia i to nie tylko czasu. Swoją drogą też nie lubię spotykać ludzi co już mają i wszystkich do okoła gorąco namawiają. Rozumiem ich radość i szczerze gratuluje (nawet podziwiam) ale nie nawidzę i nie rozumiem gdy ktoś mnie gorocą zachęca do zrobienia dzidzi. To już lekka przesada. Takie wpiep**anie się w moje prywatne sprawy to lekkie przegięcie. Jeszcze zdąże zajarany z wóźkiem po osiedlu tudzież parku ganiać.

Reasumując, jestem nad wyraz tolerancyjnym i przemiłym osobnikiem. Jednak nic mnie tak nie wnerwia jak prawienie dobrych rad i takie piep**enie: ja na Twoim miejscu .. .. pierdu, pierdu, powinieneś to .. i to ... . No rzesz ku*rwa.

A więc proponuję: zacznijmy debatę zatytułowaną:
A Was co wrukwia ?

--------------------------------
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Dimitroff 
Le Professeur


Słucham francuskiego rapu od: roku 2004 (?)
Wiek: 21
Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 799
Otrzymał 143 piw(a)
Skąd: Warszawa (Alcatraz)
Wysłany: 2009-09-01, 13:47   

Ja na szczęście takiego wpierdalania się w życie nie uświadczam, idę spokojnie obraną drogą i (stety, a może niestety) mam za małą rodzinę, za mało cioć i babć, żeby mnie miał kto popędzać.

A co mnie wkurwia? Łuuu, dużo, dużo... Niby tak "broniłem" tych emo przed wkurzeniem miszcza, a tymczasem... Ja sam nie lepszy.

Wkurwiają mnie ludzie. Po prostu gotuje się we mnie, gdy:
czytam fora internetowe (wiem, wiem - nie chcę, nie czytam, ale... to nie sprawi, że Ci ludzie znikną!) i każdy jest tam specjalistą od czegoś, najczęściej od wszystkiego, wie najlepiej, nie znosi sprzeciwu, racjonalną argumentację zagłusza...
słucham radia (rzadko, tylko w wakacje) i słyszę (to jeden z wieeeeelu przykładów) panią (40-50 lat) mówiącą o "wyzwoleniu" Polski przez Armię Czerwoną w 1944-45 "ja tam Rosjan do Polski nie zapraszałam!"... Ręcę opadają...
widzę i słyszę ludzi w pociągu czy na uczelni (z komunikacji miejskiej nie korzystam, nawet w zimę wolę rower od słuchania debilizmów dookoła), ich banalne problem (nawijał o tym Sokół na ostatnim TPWC) i kolejna dawka wszechwiedzy i mądrości ostatecznych oraz odporność na jakiekolwiek argumenty, których nie słyszeli w radiu, nie widzieli w TV, nie przeczytali na onecie albo w fakcie.
upartość starszego pokolenia, ludzi w wieku 40-65 lat. z dziadkami to można jeszcze jakoś pogadać, ciekawych rzeczy się dowiedzieć, łatwiej ich do czegoś przekonać. ale pokolenie naszych rodziców? w większości - tragedia. Nie przetłumaczysz, nie przekonasz, choćbyś sypał oficjalnymi danymi liczbowymi, choćbyś książki cytował - przecież jeszcze gówniarz jesteś, co ty możesz wiedzieć... przykład: WOS, II klasa liceum. "Proszę pana, PKP już dawno powinno być sprywatyzowane, byłoby taniej, szybciej i przyjemniej." "Nie, koleje powinny być państwowe" "Dlaczego?" "Bo tak uważam i już." Nauczyciel wosu, który wiedzę o polityce czerpie ze "Szkła kontaktowego".

Dlatego dzieciaki mnie nie wkurwiają. A niech robią co chcą, mają do tego prawo, młodzi są, muszą się wyszaleć, my też do cholery musieliśmy! Ale kurwa nie mogę wytrzymać, gdy dorośli ludzie zachowują się jak dzieci, jak bydło które musi mieć przewodników bo inaczej nie wie co myśleć, dokąd iść, muszą być prowadzeni za rączkę. A to wykorzystuje mnóstwo pijawek, które doją to bydło, czyli nas wszystkich.
_________________
Le Savoir Est Une Arme!

I don't give orders, I make suggestions
Then walk away! I've learned my lessons

J'preferes mourir libre
Seul dans combat que j'livre
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
miszczu 
Cheers... for death


Słucham francuskiego rapu od: nie
Wiek: 20
Dołączył: 24 Sie 2006
Posty: 560
Otrzymał 98 piw(a)
Skąd: tak
Wysłany: 2009-09-01, 14:03   

koczoturian napisał/a
miszczu, nieprzejmuj się tymi emu

To nie chodzi tylko o to, że ja się przejmuję nimi. Mnie zastanawia kondycja dziesiejszej młodzieży. Emo to był tylko przykład. Wystarczy popatrzeć w inne strony. Mogę ci wymienić jeszcze kilka zachowań, które dają mi powody do refleksji. Oto ci kilka z nich:
- portale społecznościowe; sam konta nie mam na żadnym, ale wystarczy mi, że odwiedzę taką stronkę http://naszaklasa.blox.pl/html a to mi obrazuje co się tam dzieje. Zresztą niejednokrotnie słyszę o słit fociach, pokazywniu dup, itd.
- chłopaczki, co dawniej napieprzali tekstami, że różowy to dla pedałów, a teraz co drugi zapieprza w takim stroju :|
- fora internetowe i dowartościowywanie się przez pieprzenie głupot na tematy, o których się nic nie wie, po to aby zabłysnąć byciem idiotą
To też poniekąd to co mnie "wrukwia" ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
kocz 
jeden z wielu


Słucham francuskiego rapu od: 7 rano
Dołączył: 24 Sie 2006
Posty: 616
Otrzymał 126 piw(a)
Skąd: ta ponura mina?
Wysłany: 2009-09-01, 14:30   

Dimitroff napisał/a
Nie przetłumaczysz, nie przekonasz, choćbyś sypał oficjalnymi danymi liczbowymi

To chyba właśnie ta walka pokoleń + nikt nie lubi przyznawać się do nie wiedzy. Jedyny argument obronny to: gówniarz jesteś i nic nie wiesz o życiu. Sikałeś w pieluchy gdy ja od 6 do 15 w fabryce harowałem. A telewizja spłaszcza horyzonty - trzeba przyznać, pokazując tylko pewną dogodną część faktów i szukając taniej sensacji. Na szczęście nie wszyscy podążają za tą sieczką.

miszczu napisał/a
portale społecznościowe; sam konta nie mam na żadnym

Też nie uczestniczę w tym i nie mam żadnego konta (no może poza bankowym ;) ). Ale masz rację czasem życie wirtualne może być bardziej pociągające niż zwykła, szara, codzienna rzeczywistość. Tu może być kim chcesz. Może to moda, głupota albo już choroba społeczeństwa (bo to już cały przekrój wiekowy w tym uczestniczy).

Dimitroff napisał/a
Ja na szczęście takiego wpierdalania się w życie nie uświadczam

No ja też szczególnie nie. Ale ostatnio taki tekst od młodszej koleżanki (co już się postarała) usłyszałem. Nie szło z nią normalnie pogadać. A kiedyś zupełnie inna była. Może hormony ? :szok:
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
miszczu 
Cheers... for death


Słucham francuskiego rapu od: nie
Wiek: 20
Dołączył: 24 Sie 2006
Posty: 560
Otrzymał 98 piw(a)
Skąd: tak
Wysłany: 2009-09-01, 17:46   

koczoturian napisał/a
Reasumując, jestem nad wyraz tolerancyjnym i przemiłym osobnikiem.

Ta jasne :P
koczoturian napisał/a
Jednak nic mnie tak nie wnerwia jak prawienie dobrych rad i takie piep**enie: ja na Twoim miejscu .. .. pierdu, pierdu, powinieneś to .. i to ... . No rzesz ku*rwa.

A co powiesz na pokrewne temu zachowaniu narzucanie własnych argumentów w rozmowie zakładając, że twoje są przy tym gorsze. To także jest wkurzające, zaprzecza istocie rozmowy w każdym calu, bo z założenia polemika ma polegać na wymianie zdań, a nie atakowanie w celu narzucenia własnych. Najlepsze zwieńczenie rozmowy w stylu: A bo ty się nie znasz.
No. A poza tym, to też mnie wkurza jak babcia nie rozumie, że nie jestem głodny i proponuje coraz to nowe przysmaki od sałatek przez bigosy kończąc na ciastach... :D Żoładek tego nie wytrzyma ;)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
     
Adam 
www.francuskirap.com


Słucham francuskiego rapu od: wschodu do zachodu :)
Wiek: 19
Dołączył: 21 Sie 2006
Posty: 821
Otrzymał 88 piw(a)
Skąd: Ciechanów
Wysłany: 2009-09-01, 20:19   

a propo jeszcze komunikacje miejskiej.... Dzisiaj sobie jadę autobusem, za mną siedzi starszy facet a obok nas stoi troszkę grubsza babka... jedziemy tak parę minut, facet nagle wstaje i mówi: "Pani usiądzie bo widzę, że w ciąży" a ona wielki zdziw: "nie ja nie jestem w ciąży" :D :lol2: To mi się głupio zrobiło a co dopiero temu facetowi hehehe
_________________
"Dobre czasy, złe czasy ale leje się bro!"



Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
kocz 
jeden z wielu


Słucham francuskiego rapu od: 7 rano
Dołączył: 24 Sie 2006
Posty: 616
Otrzymał 126 piw(a)
Skąd: ta ponura mina?
Wysłany: 2009-09-01, 20:26   

hehe, tak właśnie jest jak się przed szereg wychodzi. Dlatego najlepszy sposób to drzemka albo chociaż udawać, że się śpi :D W sumie to tej babce też miło chyba nie było. A może klient był jasnowidzem albo wróżbitą ? :)
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
mnkone 


Słucham francuskiego rapu od: lat
Wiek: 21
Dołączył: 24 Sie 2006
Posty: 492
Otrzymał 181 piw(a)
Skąd: WueM
Wysłany: 2009-09-01, 20:49   

miszczu napisał/a
A poza tym, to też mnie wkurza jak babcia nie rozumie, że nie jestem głodny i proponuje coraz to nowe przysmaki od sałatek przez bigosy kończąc na ciastach... :D Żoładek tego nie wytrzyma ;)


Moj ziomek chce poznac kuchnie twojej babci od zaraz.
_________________
"...nie mam pojecia jak sie to czyta czy EmEnKone, EmEnKaŁan, MNykone czy jeszcze inaczej..."
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Akhenatonka 
Reaktywacja


Słucham francuskiego rapu od: od...to było dawno :-p
Wiek: 22
Dołączyła: 08 Kwi 2009
Posty: 144
Otrzymał 5 piw(a)
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2009-09-01, 21:18   

koczoturian napisał/a
W sumie my też jacyś nie normali, żyją w Polsce a francuskiego rapu słuchają

Ale zaszalałes xD My to poprostu jesteśmy koneseranmi muzyki zagranicznej :P No i ja puki co niewiele rozumiem z fr textow to fakt :P
Taa.. studiuje niemiecki, a slucham fr rapu- piekne polaczenie :P

A co do "młodość musi się wyszaleć"- no tak młodość sobie lubi należec do jakichs metali, skate'ów czy innych tam takich... dawno temu sama sie nosilam na metalowo :| jeszcze mi glany i jakies koszulki zostaly :P Teraz bym w tym na miacho nie wyszla. Owszem muze nozna posluchać, ale juz bez przebieranek takich
_________________
Reaktywacja Reaktywacja Reaktywacja Reaktywacja Reaktywacja Reaktywacja


http://myspace.com/akhenatonka

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Larson 
Allez l'OM!!!!!


Słucham francuskiego rapu od: 1998
Wiek: 27
Dołączył: 13 Gru 2008
Posty: 248
Otrzymał 28 piw(a)
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2009-09-02, 03:50   

Akhenatonka napisał/a

A co do młodość musi się wyszaleć- no tak młodość sobie lubi należec do jakichs metali, skate'ów czy innych tam takich...

"Nie ważne czego słuchasz i gdzie przynależysz.Najważniejsze jest to co sobą reprezentujesz" - Shurik'n
_________________

Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
     
Więcej szczegółów
Wystawiono 3 piw(a):
Meuf, albinos18, juss
Reklamator

Dołaczył: dawmo temu
Posty: 007
Skad: W chuj daleko



Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by
phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template bLock v 0.2 modified by Nasedo


francuski rap, francuski hip hop, rap francuski, francuski hh, aktualności, produkcje, wykonawcy, ekipy, teledyski, wideo, rozmowy, teksty piosenek, pomoc, linki, mp3, płyty, muzyka, hip-hop, francja, iam, booba, mafia k1, psy 4 de la rime, soprano, fonky family, diams

Współpraca

Prowadzisz portal internetowy o tematyce hip hop i jesteś zainteresowany współpracą z naszym forum pisz: admin@francuskirap.com

Rapez.net - Teledyski Muzyczne, Newsy, Artykuly - Hip-Hop, Latin, Pop, R'n'B, Reggae
Radiorerwers.pl - alternatywa dla polskich stacji muzycznych
Teksty piosenek hip hop - serwis tekstyhh.pl


REKLAMA: Projekty domów

Serwis www.francuskirap.com nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Wypowiedzi są własnością ich twórców i to oni ponoszą odpowiedzialność za ich treść.

Wszelkie prawa zastrzeżone! © 2006-2010 www.FrancuskiRap.com